Dzisiaj jest: 17.7.2019, imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny

Kodeks Reklamowy w polskich miastach.

Dodano: 9 miesięcy temu Czytane: 114
Redakcja poleca!

Temat ustawy krajobrazowej jest co pewien czas prezentowany przez media w całym kraju. Głównym punktem spornym pomiędzy podmiotami żywo zainteresowanymi sprawą jest tzw. Kodeks Reklamowy.

Kodeks Reklamowy w polskich miastach.
Temat ustawy krajobrazowej jest co pewien czas prezentowany przez media w całym kraju. Głównym punktem spornym pomiędzy podmiotami żywo zainteresowanymi sprawą jest tzw. Kodeks Reklamowy, którego celem jest usystematyzowanie reklam umieszczanych w przestrzeni miejskiej. Dokument ten był długo wyczekiwany przez całe środowisko firm zajmujących się branżą reklamową, ale także przez gminy oraz właścicieli nieruchomości. Jasno określone wymagania dotyczące legalnego korzystania z nośników reklamowych to znak dzisiejszych czasów. W dużych miastach możemy spotkać się z istnym zalewem treści mocowanych do słupów oświetleniowych, zabytkowych obiektów, czy zajmujących przestrzeń na ścianach bloków. Problem przybywających reklam istnieje od lat dziewięćdziesiątych, dziś obserwujemy już formę totalnego „zaśmiecania” przestrzeni publicznej zbyt dużą ich treści reklamowych. Reklama ma na celu przekazywać konkretną informację, lecz w gąszczu innych umieszczonych na setkach obiektów, przyczepach pojazdów, słupach staje się niedostrzegalna.

Lata przygotowań uchwał dla miast oraz kodeks języczkiem niezgody

Kodeks Reklamowy od samego początku stanowił wyzwanie dla urzędników, którzy próbowali przygotować odpowiednią uchwałę dla swoich lokalnych reklamodawców i reklamobiorców. Rozpoczęto prace przy ustaleniu zapisów ułatwiających dostosowanie się do miejskich przestrzeni, określeniu zasad umieszczania poszczególnych nośników reklamowych. W dokumentach mogliśmy więc zobaczyć określone wymagania i zakazy dotyczące promowania firm i przedsiębiorstw na ogrodzeniach, budynkach małej architektury, środkach komunikacji miejskiej, czy też prywatnych posesjach. Urzędnicy potraktowali temat bardzo rzetelnie skupiając się również na wymiarach reklam, materiałach, z których mogą być zrobione, ale też likwidacji reklam niespełniających nowych wymogów prawnych. W gąszczu przepisów trudno jest się odnaleźć, ponieważ niektóre duże miasta rozpoczeły prace nad uchwałami wdrażanymi wyłącznie na swoim terenie. Temat Kodeksu Reklamowego trafił nawet do Trybunału Konstytucyjnego, jednak brak konkretnych decyzji z jego strony umożliwił na prowadzenie działań w poszczególnych gminach we własnym zakresie. Urzędnicy starali się wypracować możliwie jak najbardziej spójne pod względem merytorycznym zasady umieszczania reklam. Jednym udawało się to lepiej, innym gorzej. Przykładem może być miasto Łódź, gdzie Kodeks Reklamowy obowiązuje mimo nieprawomocnego wyroku Sądu Administracyjnego, który to odrzucił uchwałę. Umożliwiło to tym samym wprowadzanie w życie dokumentu zmieniającego na zawsze miejską przestrzeń. Prowadzone działania w celu stworzenia stosownych uchwał prowadzą inne miasta m.in. Kraków, Warszawa, Szczecin, Gdańsk, Gdynia, czy Ciechanów. Problem stanowiły nie tylko różniące się od siebie zapisy w uchwałach określonych miast, ale także opinia agencji reklamowych, mieszkańców oraz właścicieli budynków. Wszelkie zmiany podjęto więc po długich i emocjonalnych konsultacjach, które nie zawsze były satysfakcjonujące dla obu stron. Lokalne urzędy zdecydowały o wprowadzeniu zmian i usystematyzowaniu powierzchni pod reklamę, więc branża reklamowa musi pogodzić się z panującą w coraz większej liczbie miast sytuacją i wymaganiami.

Czy zmiany prawne wpłyną na branżę reklamową?

W wielu przypadkach sprawa reklam staje się niejasna zarówno dla samych przyjmujących zlecenia, jak i osób je zgłaszających. Brak jednego sposobu reklamowania sprawia, że przedsiębiorcy decydują się coraz częściej na wybór tablic reklamowych umieszczanych na specjalnych słupach w strachu przed możliwymi konsekwencjami natury prawnej. Eksperci wskazują także na kłopot w niezrozumieniu charakterystyki branży reklam, a co za tym idzie na wprowadzanie niejasnych zapisów lub uniemożliwiających zastosowanie danej reklamy na wybranym nośniku w formie akceptowanej przez urzędy. Ostatecznie większość obecnie prezentowanych uchwał w miastach różni się co prawda zapisami, jednak wszelkie zmiany i konieczność likwidacji niewłaściwych reklam są wprowadzane stopniowo. Uchwalający radni dają zwykle od roku do kilku lat na dostosowanie się do zapisów prawa. Zmieni się tak naprawdę dozwolona forma reklam, która jest co prawda nieco zawężona w miastach wprowadzających Kodeks Reklamowy, jednak nie powoduje to zachwiania rynkiem. Wynika to z dookreślenia formy, rozmiarów i miejsc umieszczania ekspozycji promujących firmę, markę lub produkt. Specjaliści z branży reklam już teraz prognozują zmianę stawek za wykupienie przestrzeni pod reklamę, co będzie wynikać bezpośrednio z ograniczonej powierzchni pod ekspozycje. Będzie to jednak postępować stopniowo i minie jeszcze wiele lat zanim wprowadzenia Kodeksu Reklamowego we wszystkich gminach w Polsce będzie możliwe.

Skutki zmian i podsumowanie

Zmiany w kwestii dostępności przestrzeni reklamowej mogą odbić się szerokim echem w branży reklamowej, która ze względu na mniejszą liczbę zleceń zacznie rozważać zmniejszenie kadry pracowniczej. Skutki mogą sięgać nawet głębiej, czego idealnym przykładem są zabytkowe kamienice. Ich renowacja wiązała się często z koniecznością pozyskania wielomilionowych środków, które częściowo pokrywał zysk z wielkopowierzchniowych reklam umieszczanych na fasadach budynków. Część miast podjęło decyzję o ograniczeniu liczby nośników digitalowych, przez co reklamodawcy mogą zacząć poszukiwać innych, dużo bardziej dostępnych przestrzeni, jak chociażby specjalnie przeznaczone do tego billboardy umieszczane na słupach. Wracamy więc do technologii użytkowanych od zawsze, lecz zapominamy o globalnym rozwoju rynku reklamy bazującego coraz częściej na wykorzystaniu nowoczesnych technologii.

W całej sprawie istnieje jednak iskierka nadziei, czego przykładem może być Kraków. To właśnie tam po konsultacjach urzędników z Ogólnopolską Izbą Gospodarczą Reklamy Wielkoformatowej udało się dojść do porozumienia. Efektem rozmów jest konkretna decyzja w sprawie siatek wielkoformatowych, na których to można umieszczać reklamę o odpowiednich wymiarach w okresie zgodnym ze wspólnymi ustaleniami. Niektórzy włodarze miast decydują się nawet na opracowanie stosownego projektu uchwały przez wykonawcę z zewnątrz. Pozwala to zdecydowanie lepiej trafić w potrzeby branży reklamowej na danym terenie. Dostrzegalny jest więc profesjonalizm, z którym poszczególne miasta próbują podchodzić do tematu reklam w przestrzeni publicznej. Trzeba więc stwierdzić, że wśród mniej lub bardziej restrykcyjnych zapisów istotne staje się dopasowanie do potrzeb branży reklamowej. Pozwoli to w przyszłości na wypracowanie przepisów umożliwiających właściwe przekazywanie treści zawartej w reklamie wśród odbiorców. Problem zalania rynku niewłaściwą formą szyldów, reklam na budynkach, aut ciągnących za sobą promocyjny billboard, czy mocno świecących paneli LED, LCD jest aż nadto wyraźny w dużych aglomeracjach. Informacja dotrze do klientów tylko wtedy, gdy jest właściwie zaprezentowana i czytelna, nieotoczona setkami barw i napisów innych firm. Zobacz także: Zasady umieszczania reklam w pasie drogowym.
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.